| Agroturystyka |
| Aktualności |
| Gospodarstwa |
| Pojezierze Brodnickie |
| Stowarzyszenie |
| Prasa o ASPB |
| Linki |
| Mapka |
| Kontakt |

| Wydarzyło się 1 maja w Małym Leźnie |
|
Szarą piaszczystą drogą pomiędzy zielonymi łąkami przemaszerował kolorowy pochód z czerwonymi goździkami w dłoniach i czerwonymi krawatami na szyi. Na ten jaskrawy tłum ze zdziwieniem patrzyły pasące się owce.
- Dobro człowieka nadrzędnym działaniem partii! - wznoszono hasła z paki tarpana. - Niech żyje RWPG! Władza ludu dla ludu!
Na pochodowym wiecu
-Szanowne zbiegowisko, bracia, siostry, chłopy. 30 lat nasi ekonomiści zastanawiali się, jak zwiększyć wartość złotówki, i udało się. Nasi towarzysze wpadli na pomysł, by w tej naszej złotówce wywiercić dwie dziurki i sprzedawać ją po dwa złote jako guzik! - Niech żyją! Niech żyją! - Niech żyje towarzysz Lech Kaczyński! - I jego brat Jarosław. Niech żyją! Niech żyją! - Nasze kury, idąc za przykładem kur radzieckich, zniosły o 3,6 jaja więcej od tych ze zgniłego Zachodu! - Ale jaja! Ale jaja! - Żeby nie być gołosłownym o naszych wspólnych sukcesach i żeby sztucznie nie przedłużać przemówienia, podam kilka konkretnych liczb, 4, 7, 14, 22, 36... - ... i dodatkowa 38. Niech żyje!
A potem biesiada
Godzina 12.47. Koniec wiecu.
- Zapraszamy na posiłki i tańce - oznajmiają organizatorzy. - Z alkoholem proszę się jeszcze trochę wstrzymać, do trzynastej.
I nikt nawet nie próbuje złamać prawa. Na każdym rogu milicjant z gumową pałką. Strach się nie bać.
Rozpoczynają się konkursy. Na początek wyciskanie sztangi. Nieoficjalny rekord świata, ustanowiony tu w Małym Leźnie, w tej jeszcze nieolimpijskiej konkurencji to 41 podniesień.
- Towarzysze. Bez strachu, to nie boli - zachęca do startu prowadzący Zbigniew Sikorski. Są odważni. Nawet jedna kobieta.
- Żeby potem nie było, że towarzyszki nie potrafią - głośno stwierdza.
Na rusztach pieką się kiełbaski, w garach grochówka, panie roznoszą lody w pudełkach...
Pierwszomajowa manifestacja w Małym Leźnie to już niemal tradycja. W tym roku państwo Anna i Marek Michalakowie zorganizowali ją po raz czwarty.
- Mnie cieszy, że od początku dopisuje nam pogoda. Wszędzie może padać, a u nas będzie świecić słońce, i tak trzymać - kwituje uśmiechnięty Marek Michalak.
Czas Brodnicy, piątek 9 maja 2008 r.
|